Prof. dr hab. n. med. Edward Rudzki
Członek honorowy Polskiego Towarzystwa Alergologicznego
Klinika Dermatologiczna AM w Warszawie
|
WYPRYSK
II. Metale wywołujące
wyprysk
Chrom i nikiel uczulają
na tyle często, że ich stężenie w wielu wyrobach regulują
przepisy Unii Europejskiej. Złoto daje często dodatnie próby
płatkowe, ale kliniczna nietolerancja tego metalu jest rzadka.
Srebro praktycznie nigdy nie alergizuje. Niekiedy wyprysk
wywoływany jest także przez kilkanaście innych metali. Uczulenie
na platynę u pracowników rafinerii bywa przyczyną astmy zawodowej.
Spośród tysięcy związków uczulających kontaktowo metale należą
do tych, które najczęściej alergizują. Dwa z nich, chrom i
nikiel, wchodzą w skład wszystkich zestawów (w tym europejskiego,
amerykańskiego i japońskiego) przeznaczonych do testowania
ogółu chorych na wyprysk. Stosunkowo rzadziej - jednak także
u dużych grup osób - dodatnie próby skórne dają pallad i złoto,
co spostrzeżono względnie niedawno. Poza tym od wielu lat
wiadomo, że wyprysk kontaktowy niekiedy powstaje również po
zet-knięciu się skóry człowieka z antymonem, arsenem, berylem,
kadmem, krzemem, miedzią, ołowiem, platyną, selenem, srebrem,
żelazem, tellurem, uranem i cyrkonem. Z ostatnio wymienionych
metali ludzie w życiu codziennym stykają się głównie z żelazem
i srebrem. Oba uczulają wyjątkowo rzadko. Szczególnie duży
kontakt ze skórą ma srebro - obecne w biżuterii i stosowane
jako materiał dentystyczny. Sole srebra używane obecnie praktycznie
są zupełnie bezpieczne. Nadwrażliwość opisywano głównie po
związkach, których od wielu lat (w USA od roku 1940) nie stosuje
się w produkcji w krajach rozwiniętych. Dlatego obecnie uczula
- i to wyjątkowo rzadko - wyłącznie biżuteria srebrna bądź
antyczna, bądź egzotyczna. Żelazo przez wiele lat uważano
za zupełnie nie alergizujące kontaktowo. Badania Kliniki Dermatologicznej
w Nowym Yorku wykazały, że taka nadwrażliwość zdarza się,
ale ogromnie rzadko i w bardzo nietypowych sytuacjach.
Uczulenie na nikiel
Najczęstszym alergenem kontaktowym na całym świecie jest nikiel.
W większości krajów rozwiniętych sytuacja taka panuje od chwili,
kiedy te zjawiska zaczęto w sposób wiarygodny badać, tj. od
roku 1968. W tym okresie nikiel w Polsce uczulał jeszcze stosunkowo
rzadko. Jednak w miarą upływu czasu nadwrażliwość na ten metal
i u nas stawała się coraz częstsza. Dopiero w połowie lat
dziewięćdziesiątych XX wieku również w naszym materiale klinicznym
nikiel stał się najczęstszym alergenem kontaktowym i takim
pozostaje do chwili obecnej.
Wyodrębniono trzy grupy ryzyka uczulenia na ten metal. Są
nimi kobiety, młodzież i atopicy. Kobiety alergizują się na
omawiany metal wielokrotnie częściej niż mężczyźni. Zjawisko
to występowało zawsze we wszystkich krajach pozornie niezależnie
od warunków bytowych. Utrzymuje się ono i obecnie, kiedy różnice
w pracy zawodowej i w pełnieniu obowiązków domowych między
mężczyznami i kobietami stale się zmniejszają. Niektórzy autorzy
myśleli nawet o specjalnym wpływie na tę alergizację hormonów
płciowych, ale pogląd ten ostatnio całkowicie zarzucono. Przyczyny
omawianych różnic wciąż pozostają niewyjaśnione. Inaczej jest
z młodzieżą. W tym wypadku jest oczywiste, że używając tanich
ozdób styka się ona z przedmiotami uczulającymi na nikiel
częściej niż osoby starsze. Podatność atopików także nie jest
jasna. Wiadomo jednak, że u ludzi z wypryskiem wywołanym przez
nikiel we wszystkich krajach wywiad rodzinny w kierunku atopii
jest częściej dodatni niż u chorych z wypryskiem wywołanym
przez inne substancje, w tym przez odmienne metale.
Na nikiel alergizują głównie przedmioty niklowane oraz stopy
metali. Parlament Europejski dozwala na korzystanie tylko
z takich wyrobów codziennego użytku, które uwalniają pod wpływem
potu w ciągu 2 tygodni do 0,5 ľg, Ni z cm2 powierzchni. W
Unii Europejskiej dla krajów wstępujących wyznaczono datę,
do której mogą być produkowane silniej uczulające wyroby,
i inną, późniejszą, do której mogą one być sprzedawane lub
stosowane w miejscach publicznego użytku. Zarządzenia te spowodowały
rzeczywiście wyraźny spadek liczby nadwrażliwych na nikiel.
Nie jest jednak jasne, na ile ściśle te nowe przepisy są przestrzegane.
Znana jest bowiem duża gafa, o której sporo pisała nawet prasa
codzienna. Niektóre monety euro wydzielają pod wpływem potu
więcej niklu niż to jest dozwolone. Gazety domagały się ich
wycofania z obiegu. Prawdopodobnie obecnie błąd ten został
już poprawiony. Należy ubolewać, że polska alergologia podobnym
problemom o ogromnym znaczeniu klinicznym poświęca zbyt mało
uwagi.
Z unijnym bilonem łączy się pewien nierozwiązany problem alergii
na nikiel. Nie jest bowiem wiadome, jak długo musi trwać kontakt
z metalowym wyrobem, aby on uczulił. W przypadku wielu przedmiotów
trzymanych w ręku (np. nożyczki, łyżka czy monety) jest on
krótki i nie wiadomo, czy może wywołać lub zaostrzyć wyprysk.
Przyjęto, że chorym z hand dermatitis i dodatnimi próbami
płatkowymi na nikiel lekarz powinien zalecać unikanie częstego
kontaktu dłoni z przedmiotami metalowymi zawsze, a przy rzadkim
kontakcie tylko wówczas, jeżeli jednocześnie na ręce działają
jakieś substancje drażniące. Alergia zawodowa na nikiel jest
rzadka, ale się zdarza. Obserwowaliśmy np. szwaczkę, która
do mundurów przyszywała dystynkcje wojskowe. W tym celu używała
nici "złotych" (mundury marynarki i straży pożarnej)
oraz "srebrnych" (pozostałe rodzaje wojsk). Badania
mikrochemiczne tylko w pierwszych wykryły nikiel. Poinformowana
przez nas chora spostrzegła, że rzeczywiście tylko "złote"
nici jej szkodzą, a praca ze "srebrnymi" nie powoduje
zaostrzenia wyprysku. Innej pacjentce szkodziło przyszywanie
do ubrań zamków błyskawicznych. Stosunkowo częściej wyprysk
zawodowy występuje u niklujących galwanizerów. W krajach skandynawskich
obserwowano, że alergia na omawiany metal jest częstsza u
salowych, niż w przeciętnej populacji.
W życiu codziennym najczęściej uczulają na nikiel klipsy,
a zwłaszcza kolczyki. W tym drugim wypadku chore mówią, że
im "uszy ropieją". Innym charakterystycznym przedmiotem
alergizującym jest metalowy guzik u dżinsów, powodujący ognisko
wyprysku w środkowej części powłok brzusznych. Te ostatnie
zmiany skórne są bardziej rozległe u osób otyłych, u których
zwykle metalowy guzik silniej uciska skórę, niż u szczupłych
Nierzadkie są uczulenia po łańcuszkach, zegarkach, bransoletkach
i innych tanich klejnocikach. Jak już wspomniano, uczulają
wszystkie wyroby niklowane oraz stopy zawierające w swoim
składzie nikiel, z których pot wyługowuje ten metal w określonym
stężeniu. Dobre środki czystości i detergenty zawierają zwykle
zbyt małe zanieczyszczenia omawianym metalem, aby mogły u
użytkowników powodować nadwrażliwość, ale detergenty tanie
bądź produkowane w krajach nierozwiniętych niekiedy uczulają
kontaktowo.
Nadwrażliwość kontaktową powodują także przedmioty stykające
się z innymi niż skóra narządami. Niekiedy alergizują rozruszniki
serca czy metalowe śruby stosowane w ortopedii, bywają one
przyczyną różnorodnych rozsianych osutek. Czasami obecny w
protezach zębowych tzw. nikiel dentystyczny powoduje ogniska
wyprysku w zaskakujących okolicach. Zmiany takie (ustępujące
po usunięciu protezy) obserwowano np. na powiekach. Podobne
przypadki należą jednak do kazuistyki alergologicznej.
Nikiel doustnie przenika z wodą i z pożywieniem. Powoduje
wówczas niekiedy potnicę, a znacznie rzadziej zaostrzenia
innych odmian wyprysku. Ostatnio sądzi się, że dostając się
drogą doustną może być przyczyną "zespołu przewlekłego
zmęczenia". Dlatego opracowano diety dla osób silnie
uczulonych, ale ich wartość terapeutyczna jest mała. Ponieważ
stosunkowo częściej uczula nikiel obecny w wodzie pitnej,
Unia Europejska opracowała dopuszczalne stężenia tego metalu.
W badaniach przeprowadzonych przez nas w mieszkaniach kilku
lekarzy warszawskich zawsze otrzymywaliśmy wartości zgodne
z normami Unii. Woda może alergizować na nikiel i w inny sposób.
W przemysłowych okolicach w powietrzu znajdują się sole tego
metalu, które z deszczem dostają się do gleby, a z niej do
roślin. Ostatnio (rok 2002) wykazano, że niekiedy trzymanie
w ręku liści drzew rosnących w okolicach zanieczyszczonych
może powodować zaostrzenie hand dernatitis, co jednak także
należy do kazuistyki alergologicznej.
Uczulenie na chrom
Innym metalem bardzo często uczulającym jest chrom (Cr). Na
całym świecie należy on do głównych alergenów kontaktowych.
Jednak w większości rozwiniętych krajów metal ten uczula rzadziej
niż w Polsce. Już pierwsze nowoczesne badania przeprowadzone
w Europie Zachodniej (rok 1968) wykazały, że chrom powodował
wówczas nadwrażliwość u 6,6% kolejnych chorych na wyprysk.
Częstość tego uczulenia z biegiem lat wahała się dość znacznie
we wszystkich rejonach świata. W całości obserwowano w większości
krajów początkowo wzrost, a później (dzie niegdzie od lat
siedemdziesiątych, w Londynie od roku 1983) spadek liczby
nadwrażliwych. W Polsce analogiczne zjawiska zachodziły z opóźnieniem.
Kiedy w Warszawie (w początku lat siedemdziesiątych) dodatnie
próby z tym metalem wykrywano u ponad 15% chorych na wyprysk
(miasto było wówczas wielkim placem odbudowy zniszczeń wojennych
z setkami uczulonych na cement murarzy), w Londynie odsetek
ten wynosił 7,4%, a w Skandynawii 6,3%. Z biegiem lat powyższy
procent i u nas malał. W roku 1979 wynosił 13,2, a w roku
1995 - 10,7. W tym okresie najczęstszym w Polsce alergenem
kontaktowym stał się już nikiel, choć chrom nadal alergizował
w Warszawie większy odsetek chorych na wyprysk niż w
wielu innych miastach.
Jedną z istotnych cech nadwrażliwości na chrom jest rzadsze
uczulenie kobiet niż mężczyzn. Powyższy fakt nie jest osobliwością
krajowej alergii i został stwierdzony we wszystkich badających
to zagadnienie ośrodkach. W Polsce ostatnio zaznacza
się tendencja do zmniejszenia owej różnicy. Być może wspomniane
zjawisko jest wyrazem zmniejszenia się różnic w warunkach
bytowych przedstawicieli obu płci. Alergia na chrom jest rzadsza
u osób młodszych niż starszych, a u dzieci obserwowano ją
tylko wyjątkowo. W Izraelu i w Holandii zwrócono uwagę, że
nadwrażliwość na chrom jest częstsza u ludzi ubogich kupujących
tańsze wyroby.
Chrom (Cr) uczula w następstwie obecności w bardzo wielu produktach,
ale szczególnie silnie będąc składnikiem cementu i skóry garbowanej.
Alergię obserwuje się dlatego częściej u mężczyzn, że metal
ten występuje głównie w zawodach, w których pracują przede
wszystkim mężczyźni. Jedynym źródłem zawodowym chromu zagrażającym
prawie wyłącznie kobietom jest chromianka służąca do mycia
szkła laboratoryjnego. Murarzy, betoniarzy, posadzkarzy i
innych pracowników budowlanych uczula głównie cement, a poza
tym beton. Omawiany metal znajduje się w cemencie w śladowych
ilościach, nie wywiera żadnego wpływu na jakość techniczną
wyrobu, a o jego obecności inżynierowie dowiadują się zazwyczaj
od lekarzy.
Ważnym zadaniem medycyny pracy jest eliminacja chromu z betonu
i cementu. Po wielu nieudanych próbach przełomem stało się
zastosowanie w tym celu siarczanu żelazowego zawierającego
Fe II. Po dodaniu tego związku silnie uczulający chrom sześciowartościowy
jest redukowany do słabo alergizującego chromu trójwartościowego,
a dwuwartościowa sól żelaza utlenia się do trójwartościowej.
Reakcja powyższa przebiega według schematu:
Cr (VI) + Fe (II) - Cr (III) + Fe (III)
Powstające związki chromu trójwartościowego mają znacznie
osłabione działanie egzematogenne. Przebiegająca reakcja chemiczna
nie powoduje żadnych niepożądanych z punktu widzenia technologii
skutków. Nowy "hipoalergiczny" cement jest produkowany
w skali laboratoryjnej od roku 1981 i został zalecony w Unii
Europejskiej. Różnice własności alergizujących "nowego"
i "starego" wyrobu są bardzo duże. W następstwie
tego w grupie pracujących z pierwszym z nich wśród 3000 robotników
zatrudnionych przy budowie kanału i mostu umożliwiającego
komunikację nad i pod Wielkim Bełtem uczuliło się na chrom
tylko dwie osoby. Natomiast spośród 1135 robotników pracujących
ze starym cementem przy budowie tunelu pod kanałem La Manche
alergię na chrom wykryto aż u 96 chorych, a prawdopodobnie
nadwrażliwych było nawet więcej, gdyż 130 pacjentów mających
wyprysk rąk nie zostało przetestowanych. Przez wiele lat obowiązywała
zasada, że każdemu robotnikowi budowlanemu uczulonemu
na chrom należy zalecać zmianę miejsca pracy. Obecnie pogląd
ten bywa kwestionowany. Decyzje w tych sprawach powinien podejmować
lekarz mający doświadczenie w chorobach zawodowych.
Ważnym źródłem omawianego alergenu jest również skóra garbowana
chromem użyta do produkcji obuwia. Zmiany takie, zwane wypryskiem
obuwiowym, są niesłychanie uciążliwe i oporne na leczenie.
Jednak w związku z postępem technologii liczba podobnych przypadków
się zmniejsza, choć w obuwiu stale stwierdza się nadal małe
ilości chromu, które wyługowane są w następstwie działania
aminokwasów potu. Wyleczenie "wyprysku obuwiowego"
jest wprawdzie trudne, lecz możliwe, ale wymaga dużych wydatków,
dyscypliny pacjenta i jego wiary w niełatwe do wykonania wskazówki
lekarza. Nieraz chorzy radzą sobie bez pomocy specjalisty.
Obserwując dalsze losy 48 pacjentów z shoe dermatitis, którzy
na własną rękę poszukiwali dobrze znoszonego obuwia, stwierdzono,
że w ciągu 2 i pół roku u 87,5% nastąpiła poprawa, u 2,1%
pogorszenie, a u 10,7% nasilenie wyprysku nie uległo zmianie.
Trzeba pamiętać, że chrom szczególnie łatwo wyzwala się (i
uczula) z obuwia starego, taniego i przepoconego. Latem
pot w większych ilościach wyługowując chrom z butów powoduje
powstawanie zaostrzeń. Po raz pierwszy poczyniono takie spostrzeżenie
badając nogi Europejczyków odbywających służbę wojskową w
jednostkach kolonialnych. Własne obserwacje wskazują, że w
Polsce w ciągu ostatniego dwudziestolecia częstość shoe dermatitis
wyraźnie zmalała i ostatnio obserwuje się ją głównie u silnie
nadwrażliwych. Ogniska chorobowe występują głównie na grzbietach
stóp, a ich nasilenie bywa różne. Poza obuwiem uczulają na
chrom także i inne wyroby skórzane. Szczególnie często powodują
tę nadwrażliwość rękawice. Jednak ich zmiana i zastąpienie
innymi jest stosunkowo łatwa. W obuwiu oprócz skóry garbowanej
chromem uczulają tworzywa sztuczne i kleje.
Trzecim metalem często dającym dodatnie próby płatkowe jest
kobalt. Kliniczna wartość tych testów jest jednak znacznie
mniejsza. Chodzi o to, że kobalt prawie zawsze uczula albo
jednocześnie z chromem, albo jednocześnie z niklem.
Uczulenie na kobalt
U mężczyzn alergia na kobalt współistnieje głównie z alergią
na chrom, a u kobiet z uczuleniem na nikiel. We własnym materiale
wśród ogółu uczulonych na kobalt mężczyźni stanowili 58%,
a kobiety 42%. W grupie reagujących dodatnio zarówno na kobalt,
jak i na nikiel obserwowaliśmy trzykrotnie więcej kobiet niż
mężczyzn. Rozpatrując ogół pacjentów nadwrażliwych jednocześnie
na kobalt i chrom stwierdziliśmy, że 71% było mężczyznami,
a tylko 29% kobietami. Ponieważ dodatnie próby z samym kobaltem
są bardzo rzadkie, alergen ten nie został włączony do japońskiego
zestawu podstawowego przeznaczonego do testowania wszystkich
chorych na wyprysk. W skład zestawów europejskiego i amerykańskiego
omawiany metal jednak wchodzi.
Wspomniane rzadkie sytuacje, kiedy z metali uczula kontaktowo
tylko kobalt, niekiedy jednak zachodzą. Mówi się wówczas o
"izolowanej" alergii na kobalt. Obserwuje się ją
niekiedy u galwanizerów i u malarza porcelany. Czasami "izolowane"
uczulenie na kobalt powodują rozruszniki serca czy metalowe
śruby stosowane w ortopedii, którym na tułowiu towarzyszy
rozsiana osutka plamisto-grudkowa.
Uczulenie na inne metale
Pallad jest również metalem, który sam prawie nigdy nie uczula.
Alergia na ten metal występuje prawie wyłącznie u osób jednocześnie
nadwrażliwych na nikiel. W przeciwieństwie do kobaltu pallad
nie daje dodatnich prób płatkowych u osób uczulonych na chrom.
Kliniczne znaczenie prób z tym metalem jest małe i w gabinetach
lekarzy praktyków prawie nigdy nie jest on używany do testowania
chorych na wyprysk.
Niewyjaśnionym obecnie zagadnieniem jest alergia na złoto.
Biżuteria z tego kruszcu jest stosowana od wieków i nigdy
nie uchodziła za uczulającą. Jednak od dziesięciu lat opisuje
się częste dodatnie próby płatkowe z tym kruszcem. W większości
wypadków są one fałszywie dodatnie i obserwuje się je u osób
dobrze tolerujących złote ozdoby. U części osób alergia kontaktowa
jednak występuje. Jak często zachodzi to u ludzi mających
dodatnie testy płatkowe, nie jest obecnie jasne. Do faktów
uważanych za bezsporne należą następujące spostrzeżenia:
a) silniej uczula biżuteria ze złota mającego więcej karatów,
b) z poszczególnych klejnotów najbardziej alergizuj kolczyki,
c) złoto dentystyczne częściej powoduje nadwrażliwość niż
to, które jest obecne w biżuterii. Jednak problem alergii
na złoto nadal pozostaje bardzo mało wyjaśniony.
Wszystkie pozostałe metale uczulają ogromnie rzadko. Ostatnio
spostrzeżono, że platyna alergizuje coraz częściej. Jest ona
używana w przemyśle elektrotechnicznym, fotograficznym, ceramicznym
i jubilerskim, a także jako katalizator szeregu odczynów chemicznych.
Osobliwością uczulenia na ten metal jest to, że jest ono związane
zarówno z pierwszym (natychmiastowym), jak i czwartym (opóźnionym)
typem reakcji Gella i Coombsa. Oba te typy alergii powstają
głównie (a pierwszy nawet wyłącznie) w warunkach zawodowych.
U chorych z alergią natychmiastową występuje głównie astma,
a wyjątkowo - pokrzywka, u chorych z nadwrażliwością opóźnioną
- wyprysk. Wszystkie te schorzenia u uczulonych na platynę
noszą nazwę platinosis. •
Piśmiennictwo
1. Coevorden A., Coenraads P., Pas H. i inni, Contact allergens
in shoe leather. Contact Dermtirtis 20002; 46: 145-8. 2. Ctonin
E., Contact Dermtitis. Churchill Livingstone. Edinburgh 1990.
3. Mancuso G., Berdondini R., Eyelid dermatitis as sole manifestation
of allergy to nickel Contact Dermatitis 2002; 46: 345-7. 4.
Moeller H., Dental gold alloys and contact allergy. Contact
Dermatitis 2002; 47: 63-6.
The
metalic allergens-contact dermatitis
The most environmental
allergens are nickel and cobalt.Gold and silver give no clinically
significant reactions. The clinical appearance of CD varies
depending on its location and duration.The face, ears and
neck can present particular difficulties in determining the
causative allergens because many substances could be responsible.
|